ELASTYCZNOŚĆ REAGOWANIA NASZYM ATUTEM

ROZMOWA „MH” Z MARKIEM KEMPĄ PREZESEM ZARZĄDU ARCELORMITTAL WARSZAWA

„MH”: Panie Prezesie! Mamy za sobą kolejny, oceniany generalnie jako trudny rok dla hutnictwa i przemysłu. Czy zgadza się Pan z taką jego oceną, uwzględniając wyniki finansowe i produkcyjne własnej firmy?

M.Kempa: Miniony rok z pewnością nie należał do łatwych dla całego sektora hutniczego. Jednak jego ocena z perspektywy Huty ArcelorMittal Warszawa wygląda nieco inaczej. To był dla nas dobry rok, może nie na miarę ambitnych planów budżetowych, które stworzyliśmy na fali znakomitych wyników z 2018 roku, ale dobry.

Można powiedzieć, że po rekordowym – zarówno pod względem produkcji, jak wyników finansowych – roku 2018, warszawska huta wróciła do normalności. Rynek w 2019 roku nas nie rozpieszczał, ale daliśmy sobie radę. Jak wiadomo ArcelorMittal Warszawa produkuje stal w oparciu o piec elektryczny, co w minionym roku dało nam przewagę kosztową nad zakładami pracującymi w cyklu wielkopiecowym. Nie wykorzystujemy drożejącej rudy żelaza, a emisja CO2 w naszym cyklu jest o 75 proc. niższa.

Naszym atutem jest też możliwość elastycznego reagowania na wahania rynku. Odnotowaliśmy pewien spadek zamówień na pręty ze stali jakościowej, ale mogliśmy je kompensować większą produkcją prętów żebrowanych. Pracowaliśmy więc pełną parą. Stalownia miała dobre wyniki, a Walcownia pobiła w tym roku rekord produkcji, przekraczając po raz pierwszy w swej historii poziom pół miliona ton wyrobów walcowanych wyprodukowanych przez 12 miesięcy. W ciągu całego, trudnego przecież 2019 roku, Walcownia pobiła 18 rekordów produkcyjnych.

„MH”: Jakie były główne założenia działalności? Czy i w jakim stopniu udało się je zrealizować? Co nadal pozostaje do zrealizowania?

M.Kempa: Realizujemy strategię nieustannego doskonalenia naszych procesów produkcyjnych i mamy dobre wyniki. Nasz zespół nieustannie wdraża nowe rozwiązania, które poprawiają wskaźniki produkcyjne. Część z nich zyskuje uznanie w innych zakładach ArcelorMittal, gdzie są powielane.

Niestety w 2019 roku rynek nie pozwolił nam na pełne wykorzystanie inwestycji w nową linię wykańczającą, którą zainstalowaliśmy w 2018 roku w celu zwiększenia mocy produkcyjnych prętów ze stali jakościowej (SBQ). Liczymy jednak, że w 2020 roku zapotrzebowanie na te specjalistyczne wyroby będzie rosło.

„MH”: Jakie projekty rozwojowe i inwestycyjne realizowaliście w minionym 2019 roku, a jakie zaplanowaliście na rok bieżący i lata następne?

M.Kempa: Ubiegły rok, ze względu na niestabilną sytuacje rynkową, był okresem bardziej doskonalenia procesów produkcyjnych niż realizacji programów inwestycyjnych. Obecnie prowadzimy prace przygotowawcze – na razie budowlane – które pozwolą nam w przyszłości powiększyć wymiary wsadu walcowni. To ważny projekt, wychodzący naprzeciw oczekiwaniom odbiorców stali jakościowej, w szczególności łożyskowej. Zagwarantuje nam nowe perspektywy rynkowe.

Mamy też w planach kilka ważnych inwestycji, które ograniczą wpływ Huty ArcelorMittal Warszawa na środowisko. Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że nasz zakład spełnia od wielu lat wszelkie obowiązujące normy, dotyczące emisji pyłów, gazów, gospodarki odpadami czy emisji hałasu. Jednak coraz bliższe sąsiedztwo osiedli mieszkaniowych, które powstają w naszej okolicy, zaczyna od pewnego czasu rodzić konflikty z ich mieszkańcami. Oskarżają nas o nadmierny hałas, czasem narzekają na nieprzyjemne zapachy.

Mimo, iż prowadzone nieomal nieprzerwanie kontrole Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska nie potwierdzają zasadności tych oskarżeń, musimy być świadomi, że Warszawa się rozrasta, także w naszym kierunku i że proces ten będzie postępował. Dlatego zaplanowaliśmy w tym roku budowę nowej chłodni wentylatorowej, położonej wewnątrz naszego terenu przemysłowego. Zastąpi ona starą chłodnię, pracującą w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych, które w ostatnich latach wyrosły tuż za naszym ogrodzeniem. Jej mieszkańcy skarżą się na szum, który towarzyszy pracy chłodni. Mamy też w planie instalację nowego, większego i bardziej wydajnego okapu odciągowego nad piecem elektrycznym Stalowni.

Cały wywiad przeczytasz w najnowszym wydaniu „MH” 3/2020