CHCEMY DIALOGU NA PARTNERSKICH ZASADACH!

ROZMOWA „MH” Z KRZYSZTOFEM WÓJCIKIEM PRZEWODNICZĄCYM NIEZALEŻNEGO SAMORZĄDNEGO ZWIĄZKU ZAWODOWEGO PRACOWNIKÓW ARCELORMITTAL POLAND W KRAKOWIE.


„MH”: Panie Przewodniczący. 29 maja został wypowiedziany Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, który jest najważniejszym aktem regulującym sprawy na linii pracodawca – pracownicy. Zarzucacie dyrekcji ArcelorMittal Poland złą wolę i brak dialogu społecznego.
K.Wójcik:
W godzinach popołudniowych 29 maja otrzymaliśmy informację o jednostronnym wypowiedzeniu Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, który funkcjonował w ArcelorMittal Poland ponad 10 lat. Uważamy, że jest to swego rodzaju odwet ze strony pracodawcy za brak zgody związków zawodowych na kolejne wyrzeczenia i obniżenie pensji pracownikom.
Po podpisaniu tzw. porozumienia postojowego związanego z pandemią COVID 19 powiedzieliśmy, że to ostatnie takie porozumienie, które uderza bezpośrednio w pracowników.

Przewodniczący Krzysztof Wójcik.

Na początku maja poinformowano nas o zawieszeniu składek na Pracowniczy Program Emerytalny. Po kolejnych kilku dniach przedstawiono stronie społecznej propozycję porozumienia dotyczącego zawieszenia, na co najmniej pół roku, wypłaty m.in. Karty Hutnika, dodatków zmianowych, godzin ponadnormatywnych, nadliczbowych, dodatków mistrzowskich, posiłków regeneracyjnych czy dodatkowych odpisów na Fundusz Świadczeń Socjalnych. To są bardzo duże pieniądze, które należą się ludziom za ich ciężką pracę.
Po rozmowach i stanowczym sprzeciwie strony społecznej otrzymaliśmy pismo dotyczące wypowiedzenia Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy z 12 miesięcznym okresem wypowiedzenia. Dlatego uważamy, że jest to odwet za naszą postawę i obronę praw pracowniczych i wynagrodzeń.


„MH”: Pracodawca już w roku ubiegłym zaproponował wypracowanie nowego dokumentu, który miał być realną odpowiedzią na zmieniające się uwarunkowania…
K.Wójcik:
Tak to prawda. We wrześniu ubiegłego roku pracodawca wyszedł z taką propozycją. Jednakże wówczas były ważniejsze problemy do rozwiązania jak choćby te z wygaszaniem części surowcowej w Krakowie, dlatego też nie podjęliśmy rozmów w tej sprawie. Uważaliśmy i nadal uważamy, że zapisy obecnie funkcjonującego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy można zmienić i przystosować do obecnych uwarunkowań, bo faktycznie niektóre z nich są po prostu przestarzałe, ale ogólnie układ jest dobry.
W obecnej sytuacji gdy załoga już odczuwa skutki postojowego, tracąc od 20 do 40 proc. swojego wynagrodzenia, a w niektórych przypadkach nawet więcej, kolejne propozycje cięć były po prostu ciosem poniżej pasa.
Dzięki podpisanemu porozumieniu o tzw. postojowym ArcelorMittal Poland otrzyma przez 3 miesiące duże pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zgodnie z rządową Tarczą Antykryzysową.

„MH”: Część krakowskich hutników jest na postojowym od grudnia zeszłego roku, gdy wyłączono wielki piec i stalownię…
K.Wójcik:
Krakowski oddział ArcelorMittal najbardziej odczuł trudną sytuację. Część z naszych pracowników jest już ponad 6 miesiąc na postojowym i otrzymują zaledwie 60 proc. swego wynagrodzenia. A przecież każdy ma zobowiązania i musi utrzymać rodzinę. To naprawdę robi się spora kwota, której zaczyna brakować w domowych budżetach.

Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze „MH” 14/2020