NIE MOGLIŚMY ZGODZIĆ SIĘ NA ZAPROPONOWANE ZMIANY

ROZMOWA Z JACKIEM ZUBEM PRZEWODNICZĄCYM MIĘDZYZAKŁADOWEGO ZWIĄZKU ZAWODOWEGO PRACOWNIKÓW ARCELORMITTAL DĄBROWA GÓRNICZA

29 maja ArcelorMittal Poland wypowiedział Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, najważniejszy dokument regulujący sprawy pracownicze, o czym poinformował organizacje związkowe tego samego dnia.

Przewodniczący Jacek Zub.



Na wypracowanie zmian w zapisach ZUZP było sporo czasu, niestety organizacjom związkowym nie udało się dojść do porozumienia z pracodawcą. Wypowiedzenie układu zbiorowego pracy to ostateczność. Czy rzeczywiście wyczerpane zostały wszystkie możliwości rozwiązania spornych kwestii?

J. Zub: Według mnie nie. Rozmowy na temat zmian w układzie trwały od 2019 roku. Był moment, kiedy byliśmy już bardzo blisko zawarcia porozumienia, niestety jedna z organizacji związkowych to porozumienie zablokowała. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, to był ogromny błąd. Niemniej jednak sposób wypowiedzenia przez pracodawcę ZUZP „z dnia na dzień” nazwałbym co najmniej nieodpowiedzialnym. Po raz pierwszy w historii naszej firmy pracodawca wypowiedział zakładowy układ zbiorowy pracy. Moim zdaniem z ostateczną decyzją można było jeszcze poczekać. Mimo że termin upłynął ostatniego maja, mogliśmy prowadzić rozmowy w czerwcu. Nie ukrywam, że decyzja pracodawcy bardzo nas zaskoczyła. Nie znam żadnej dużej firmy, która w czasie pandemii wypowiedziała układ zbiorowy pracy. Taki sposób rozwiązania tej sytuacji niekorzystnie wpłynie na wizerunek AMP jako firmy, która do tej pory szczyciła się mianem dobrego i solidnego pracodawcy. 

Które zapisy ZUZP zaproponowane przez stronę pracodawcy wzbudzały najwięcej kontrowersji?

J. Zub: Od samego początku największy sprzeciw budziły zmiany dotyczące składników, które mają wpływ na wynagrodzenia pracowników – dodatek zmianowy i nocny, propozycja zamiany nagrody jubileuszowej i odprawy emerytalno-rentowej na podwyższoną o 3,5 proc. do 7 proc. składkę na Pracowniczy Program Emerytalny oraz „Karta Hutnika”. Różniliśmy się także w kwestii dodatkowego odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych i częściowej odpłatności za posiłki regeneracyjne.

Okrojenie funduszu socjalnego, wprowadzenie „postojowego”, wypowiedzenie ZUZP to działania bezpośrednio uderzające w pracowników. Jakie będą skutki wypowiedzenia ZUZP? Czego mogą spodziewać się pracownicy?

J. Zub: Niestety pogorszenia warunków materialnych. Fundusz socjalny wprowadzony na początku tego roku w życie decyzją pracodawcy, sytuacja związana z postojowym, które znaczna część pracowników ma już płacone w minimalnej wysokości, a teraz wypowiedzenie ZUZP, na które pracodawca zdecydował się w tak trudnym okresie, fatalnie wpłynie na sytuację materialną naszych pracowników. Jedną z ostatnich zalet pracy w naszej firmie była stabilność, która teraz została zniszczona przez nieodpowiedzialną decyzję pracodawcy.

Czy Pana zdaniem pandemia koronawirusa, która pogłębiła trudności ekonomiczne na rynku wyrobów stalowych, z jakimi od pewnego czasu boryka się nasza firma, miała wpływ na decyzję pracodawcy o wypowiedzeniu układu pracy?

J. Zub: Jest wiele rozwiązań, które zgodnie z tzw. tarczami antykryzysowymi można było wprowadzić po to, żeby przetrwać ten niewątpliwie trudny czas. Podpisaliśmy wspólnie porozumienie postojowe, zgodnie z którym pracodawca pozyskuje dodatkowe środki. Wykorzystując obecną sytuację, pracodawca chce wprowadzić drastyczne cięcia, które przez wiele kolejnych lat będą się odbijały na naszych wynagrodzeniach.

Pracodawca wypowiedział ZUZP z zachowaniem 12-miesięcznego okresu wypowiedzenia. To znaczy, że do maja 2021 roku będą obowiązywać zapisy dotychczasowego układu. Jednocześnie zadeklarował chęć rozpoczęcia rokowań treści nowego układu zakładowego pracy już w czerwcu. Czy strona społeczna jest gotowa przystąpić do rokowań?


J. Zub: Tak, my jesteśmy gotowi. Organizacje związkowe nigdy nie unikały i nie będą unikać dialogu społecznego. Zawsze był on trudny, ale tym razem to zwykły szantaż ze strony pracodawcy. Mam nadzieję, że wkrótce emocje opadną i zwycięży rozsądek, a nowy układ zbiorowy pracy, który będzie obowiązywał od czerwca 2021 roku nie będzie gorszy od dotychczasowego.