CZY HUTNICZE TERENY STANĄ SIĘ STREFĄ PRZEMYSŁOWĄ?

Radni związani z prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim i PiS wprowadzili zmiany w projekcie Miejscowego Planu Zagospodarowanie Przestrzennego obszaru w Nowej Hucie obejmującego m.in. 911 hektarów hutniczych. Ich właścicielem jest Skarb Państwa, z czego większość z nich jest we władaniu wieczystym ArcelorMittal Poland.

              Dotychczasowy brak planu zagospodarowania dla tych terenów „stanowi istotne ograniczenia naszych możliwości rozwojowych” napisali w 2018 roku przedstawiciele hutniczej spółki do władz miasta. Po 3 latach prac, na początku października 2022 roku, w przygotowanym projekcie teren krakowskiego kombinatu miał zostać podzielony na trzy strefy. Oddzielone miały być one od siebie drogami ogólnodostępnymi z pasami zieleni. Ten absurdalny projekt przecinał m.in. teren koksowni drogą. Na takie rozwiązanie nie mógł zgodzić się ArcelorMittal Poland, który w Krakowie produkuje m.in. koks oraz przetwarza stal na wyroby dotowe. Podczas jednej z październikowych sesji przedstawiciel spółki przedstawił stanowisko kierownictwa koncernu. Ostatecznie przygotowany plan nie został poddany pod głosowanie.

              Radny PO Grzegorz Stawowy otwarcie krytykuje decyzję o utworzeniu strefy przemysłowej.  Jego zdaniem: zmiany w planie są korzystne dla ArcelorMittal Poland i otwierają drzwi dla utworzenia strefy przemysłowej w Nowej Hucie, Przedstawiciele firmy przekonują co prawda, że nie zamierzają jej utworzyć, ale to tylko ustna deklaracja, która nie ma żadnej mocy prawnej.

Dlaczego radny Platformy Obywatelskiej jest przeciwny strefie? Jego zdaniem jest to furtka, która umożliwi firmie emitowanie do atmosfery większej ilości zanieczyszczeń i przekraczanie norm hałasu, co niekorzystnie wpłynie na jakość życia mieszkańców.