Aktualności,  NASZA ROZMOWA

ZWIĘKSZAMY NASZĄ ODPORNOŚĆ NA RYNKOWE ZAWIROWANIA

ROZMOWA „MH” Z HENRYKIEM ORCZYKOWSKIM PREZESEM ZARZĄDU, DYREKTOREM GENERALNYM STALPROFIL S.A.

MH”: Panie Prezesie. Gratulujemy powierzenia Panu stanowiska prezesa znakomicie zorganizowanej Grupy Kapitałowej o ugruntowanej i silnej pozycji na rynku. Jaka jest Pana wizja prowadzenia firmy?

Prezes Henryk Orczykowski.

H.Orczykowski: 1 marca bieżącego roku, z powodu nagłej  śmierci wieloletniego prezesa i mojego przyjaciela Jerzego Bernharda, Rada Nadzorcza utrzymując niezmieniony skład zarządu, powierzyła mi funkcję prezesa Zarządu STALPROFIL S.A. Było to docenieniem dotychczasowej pracy członków zarządu, a także gwarancją kontynuacji wypracowanego w ramach Grupy modelu biznesowego.

Z hutnictwem jestem związany od samego początku mojej kariery zawodowej. Pracę zawodową rozpocząłem w Hucie Katowice w 1984 roku. Przez krótki czas byłem związany również z przemysłem metali nieżelaznych jako prezes zarządu Huty Metali Nieżelaznych Szopienice S.A. Od 2006 zostałem powołany na wiceprezesa zarządu, dyrektora rozwoju, odpowiedzialnego za nadzór nad realizacją strategii rozwoju Grupy Kapitałowej Stalprofil S.A

Tak więc można powiedzieć, że przez większość mojego zawodowego życia współpracowałem z Jerzym Berhardem i jestem przesiąknięty jego ideą prowadzenia firmy. Jerzy był wizjonerem – wszystkie podejmowane przez niego decyzje, zwłaszcza związane z inwestycjami wyprzedzały czas. Zrobię wszystko, żeby kontynuować rozwój Grupy Kapitałowej i zapewnić akcjonariuszom wzrost jej wartości.

 Będzie to kontynuacja obecnego modelu biznesowego, choć  w reakcji na zmiany zachodzące wewnątrz Grupy oraz w jej otoczeniu rynkowym będziemy dokonywać niezbędnych korekt wyznaczonego kursu. Trzeba nadążać za konkurencją i sytuacją makroekonomiczną. Podstawowy model naszej działalności się nie zmieni, bo przynosi efekty, a Grupa Kapitałowa Stalprofil ma silną i ugruntowaną pozycję.

„MH”:  Niedawno dokonaliście podsumowania trudnego dla przemysłu i branży stalowej roku 2020, naznaczonego pandemią koronawirusa. Jaki on był dla Stalprofilu?

H.Orczykowski: Nasza aktywność w minionym roku koncentrowała się, tak jak w latach poprzednich, na dwóch podstawowych segmentach branżowych: handlu, przetwórstwie i działalności usługowej na rynku stalowym oraz działalności związanej z infrastrukturą sieci przesyłowych gazu. Dlatego też istotnym z punktu widzenia kondycji finansowej i osiągniętych wyników była koniunktura, jaka panowała na tych dwóch kluczowych dla nas rynkach.

Rok 2020 był dla branży hutniczej bardzo wymagający. Według danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej spadek zużycia jawnego stali w Polsce wyniósł 5,6 proc.. W okresie ubiegłorocznego lockdownu (kwiecień-maj 2020 r.) krajowe zużycie stali odnotowało prawdziwe tąpnięcie i spadło aż o ponad 25 proc. rok do roku. Jeszcze gorsze dane napływały z Unii Europejskiej, gdzie wiele branż zużywających stal po prostu stanęło. Dane te pokazują z jak trudnymi warunkami rynkowymi przyszło się nam mierzyć.

Spadek zapotrzebowania na stal pociągał za sobą spadek cen i marż handlowych. Wiele firm miało problemy, a producenci stali wygaszali swoje moce produkcyjne. Dopiero końcówka roku przyniosła dynamiczne odbicie, zarówno w popycie jak i w cenach stali. I ta tendencja utrzymuje się, co nas bardzo cieszy i daje nadzieje na lepsze wyniki za rok 2021.

„MH”: Pomimo tych zawirowań rynkowych i spadków zużycia stali w Polsce, udało się Wam osiągnąć dobre wyniki finansowe …

              H.Orczykowski:  Można nawet stwierdzić, że w tak trudnym i niestabilnym czasie udało się nam wypracować bardzo dobre wyniki. W zdominowanym przez pandemię roku, większość naszych działań skoncentrowanych było na dwóch obszarach: zapewnieniu bezpieczeństwa pracownikom oraz informatyzacji procedur i procesów. Wiele z tych rozwiązań trwale zmieniło nasze podejście do zarządzania. Zrobiliśmy wszystko co było w naszej mocy, by zapewnić naszym pracownikom ochronę. Wprowadziliśmy niezbędne procedury bezpieczeństwa i ograniczyliśmy kontakty zewnętrzne. Zapewniliśmy również pracownikom niezbędną wiedzę pod względem informatycznym i organizacyjnym. Tam gdzie było to możliwe rozpoczęliśmy pracę zdalną.

Musieliśmy także dokonać weryfikacji naszych łańcuchów dostaw, sposobów komunikacji z klientem oraz informatyzacji procesów i automatyzacji prac załadunkowych, głównie za sprawą oddanego w ubiegłym roku magazynu wysokiego składowania w Katowicach.

Wymagania rynkowe są coraz większe i chcąc się utrzymać w czołówce dystrybutorów stali musimy stale poszerzać swój asortyment. W ciągłej ofercie mamy około 50 tys. ton wyrobów hutniczych, w liczbie około 3,5 tys. asortymentów. Wychodzimy naprzeciw wyzwaniom logistycznym i sprzętowym, jakie stawiają przed nami odbiorcy, którzy od dystrybutorów oczekują szybkich dostaw bardzo zróżnicowanego asortymentu. Umożliwia nam to unowocześniony w ostatnich latach system sprzedaży oraz dokonana modernizacja naszego zaplecza logistycznego.

W segmencie stalowym zrealizowaliśmy 36 proc. naszych rocznych  przychodów,  tj. ponad 564 mln zł,  co w porównaniu z 2019 r. stanowi spadek sprzedaży o prawie 9 proc.. Wynik brutto tegoż segmentu wyniósł ponad 43 mln zł i był wyższy o 22 proc. rok do roku. Istotny wpływ na wzrost wyniku miały m.in.: wzrost marży brutto na sprzedaży wyrobów stalowych, jak i ze sprzedaży konstrukcji stalowych.

Jednak sam wolumen sprzedaży wyrobów hutniczych był w roku 2020 niższy o 14 proc., co było wynikiem:  niższego  o  54 proc. obrotu  wyrobami  hutniczymi  na  potrzeby  realizacji  kontraktów  gazowych, spadku  popytu  na wyroby hutnicze  m.in. wskutek  pandemii  oraz  spadku  cen  sprzedaży  wyrobów  hutniczych.

W drugiej połowie roku zaczęliśmy odczuwać znaczne polepszenie koniunktury, które summa summarum doprowadziło do wzrostu marży, a w konsekwencji do osiągnięcia  dobrych wyników całego roku.

„MH”: A jak kształtowała się sytuacja w sektorze gazowym, w którym od lat Grupa Stalprofil ma ugruntowaną pozycję?

H.Oryczykowski: W segmencie infrastruktury sieci przesyłowych gazu, obejmującym: produkcję izolacji antykorozyjnych na  rurach stalowych oraz wykonawstwo sieci przesyłowych gazu, koniunktura rynkowa od kilku lat jest bardzo dobra i tak też było w roku 2020. Nasza spółka zależna Izostal realizowała znaczące dostawy izolowanych rur stalowych dla krajowego lidera w branży infrastruktury Gaz-Systemu S.A. Odbywało się to głównie w ramach  zawartej w 2019 r. trzeciej już Umowy Ramowej  na dostawy rur stalowych do budowy strategicznych dla Polski gazociągów. Okres obowiązywania tej umowy wynosi 8 lat i obejmie dostawy 1700 km rur, głównie DN 1000. Przewidywany budżet inwestycyjny to 3,44 mld zł brutto. Liczymy na to, że podobnie jak w poprzedniej perspektywie inwestycyjnej, duża część tej kwoty przypadnie w udziale Grupie Kapitałowej Stalprofil.

„MH”: Co w zaistniałej sytuacji można uznać za osiągnięcie, a co za porażkę?

H.Orczykowski: Niewątpliwie jednym z naszych sukcesów w 2020 roku są wyniki w obszarze działalności związanej z usługami budowy gazociągów. W 2020 r. przychody z usług wykonawstwa sieci przesyłowych gazu osiągnęły poziom prawie 283 mln zł, co stanowi ponad 18 proc. przychodów ze sprzedaży Grupy. Oznacza to 95 proc. wzrost rok/roku. Było to możliwe dzięki udanej restrukturyzacji naszego Oddziału w Zabrzu, obsługującego ten obszar biznesu.

Łącznie w całym segmencie infrastruktury Grupa wypracowała 987 mln zł przychodów odnotowując 22 proc. wzrost w stosunku do roku 2019. Pomimo panującej pandemii udało się nam wzmocnić pozycję Grupy na rynkach eksportowych, a w szczególności w Unii Europejskiej, która jest dla nas głównym zagranicznym rynkiem zbytu. Wartość eksportu Grupy Kapitałowej Stalprofil  wzrosła o 91 proc. i wyniosła 234 mln zł. Głównymi odbiorcami zagranicznymi w roku 2020 były Litwa, Niemcy, Czechy, Słowacja, Rumunia i Estonia. (…)

CAŁY WYWIAD PRZERCZYTASZ W NAJNOWSZYM WYDANIU „MH” 12/2021