Aktualności,  NASZA ROZMOWA

MUSIMY UNIEZALEŻNIĆ SIĘ OD GÓRNICTWA!

ROZMOWA „MH” Z ARTUREM JACKIEM WILKONIEM PRZEWODNICZĄCYM ZZ PRACOWNIKÓW HUTY ŁABĘDY W GLIWICACH

„MH”: Panie Przewodniczący. Mamy za sobą kolejny rok działalności związku i huty. Jaki był dla Związku kierowanego przez Pana rok 2020? Jak Pan ocenia sytuację płacową i socjalną załogi? Czy i w jakim stopniu miała wpływ na nią pandemia?

A.Wilkoń: Dla pracowników Huty Łabędy i spółek Grupy Kapitałowej był to trudny rok. Do tej pory wielokrotnie mierzyliśmy się z trudnościami, jednak pandemia i zamknięcie gospodarki było zjawiskiem do tej pory niespotykanym. Ludzie z jednej strony bali się, by nie zachorować, a z drugiej bali się o swoja przyszłość, pracę i najbliższych.

Przewodniczący Artur Jacek Wilkoń.

Dla związków zawodowych, które są powołane do tego by bronić praw pracowniczych rok 2020 był czasem wzmożonej pracy. Musieliśmy sprostać wyzwaniu pt. praca i działalność on line. Nie było to łatwe, bo osobiste spotkania z członkami związku do tej pory były na porządku dnia. Musieliśmy przestawić  myślenie i pozbyć się pewnych stereotypów, choć nie wszystko można załatwić zdalnie. Praca z domu, brak perspektywy szybkiego powrotu do biur spowodowało spiętrzenie się problemów. Ludzie dzwonili, pisali, a my w miarę swoich możliwości staraliśmy się im pomagać i rozwiązywać sprawy.

Pierwsza fala pandemii w bardzo małym stopniu dotknęła załogę huty i w zasadzie przeszliśmy ją łagodnie. Niestety nie udało się nam wynegocjować podwyżek płac, ze względu na niepewność i symptomy pogarszającej się sytuacji rynkowej, a także lockdown. Rozmowy z zarządem były prowadzone na bieżąco. Pogorszenie się sytuacji zaczęliśmy odczuwać w drugiej połowie II kwartału, gdy zaczęto wstrzymywać wydobycie w kopalniach ze względu na dużą ilość chorych na COVID-19, co automatycznie przełożyło się na nasze wyniki. Były miesiące gdzie produkcję zamykaliśmy na katastrofalnym poziomie.

Pomimo wdrożonych procedur sanitarnych, pracy zdalnej my również w pewnym momencie zaczęliśmy odnotowywać dużą absencje chorobową. Liczyliśmy się również z czasowym zatrzymaniem produkcji ze względu na brak pracowników produkcyjnych. Na szczęście do tego nie doszło a ludzie zdrowi powracali na swoje stanowiska pracy.

Czas pandemii jest niezmiernie trudny dla spółki Venus, która w hutniczej grupie kapitałowej zajmuje się turystyką i wypoczynkiem. Po prostu mówiąc działalność zamarła.

Podsumowując działalność huty w roku ubiegłym mogę powiedzieć, że był to rok trudny, ale suma summarum dobry dla zakładu i pracowników. Pandemia dała się nam we znaki, ale doświadczona i zaangażowana załoga sprostała temu wyzwaniu. Przed nami kolejne, wcale nie łatwiejsze miesiące i lata.

„MH”: Co w zaistniałej sytuacji można uznać za osiągnięcie, a co za porażkę? I jakie stąd wynikają wnioski do dalszej działalności?

A.Wilkoń: Z całą pewnością dużym sukcesem było utrzymanie miejsc pracy i wypracowanie dodatniego wyniku finansowego w zmieniających się i trudnych warunkach rynkowych. Były pewne obawy o to, czy zdołamy utrzymać produkcję i czy nie pojawią się problemy z ilością osób obsługujących produkcję.   Sytuacja dynamicznie się zmieniała.  Do końca nikt chyba nie wiedział, w która stronę się rozwinie i jak zareaguje krajowa i unijna gospodarka.

Na całe szczęście w Hucie Łabędy, ani też w Grupie Kapitałowej nie zwolniono żadnego pracownika. Myślę, że w tym najgorszym okresie strona społeczna zdała egzamin. Jednak przed związkami wiele pracy w czasie postpandemicznym. Trzeba będzie ponownie usiąść do stołu rozmów z pracodawcami i stroną rządową w celu wypracowania rozwiązań pro pracowniczych, a co najważniejsze usunięcia tych zapisów, które znalazły się w tzw. tarczach antykryzysowych. Moim zdaniem wiele z nich jest szkodliwych. Dużo mówi się w nich o ratowaniu przedsiębiorstw, firm, a gdzie w tym wszystkim są pracownicy? Rozumiem, że podczas pierwszej fali trzeba było działać szybko i wspierać firmy, poprzez umarzanie składek ZUS, wypłacanie pieniędzy za postojowe, ograniczanie czasu pracy, a także pożyczek z urzędów pracy, czy Polskiego Funduszu Rozwoju itd. Teraz niestety ludzie zostali sami. Teraz jest czas by zacząć myśleć o zmianach i korzystnych zapisach chroniących prawa pracowników. (…)

CAŁY WYWIAD PRZECZYTASZ W NAJNOWSZYM WYDANIU „MH” 3/2021