OKRĄGŁY STÓŁ NIE PRZYNIÓSŁ PRZEŁOMU.

17 stycznia br. z inicjatywy NSZZ Pracowników ArcelorMittal Poland Kraków odbył się„Okrągły stół” ws. zatrzymania pracy części surowcowej w krakowskim oddziale koncernu oraz sytuacji jego pracowników. Licznie przybyłych do ratusza serdecznie przywitał gospodarz spotkania prezydent Jacek Majchrowski. Wśród gości byli m. in. wicepremier Jarosław Gowin, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, posłowie i europosłowie wszystkich opcji politycznych, wojewoda małopolski Piotr Ćwik, wicemarszałek województwa małopolskiego Tomasz Urynowicz, przedstawiciele zarządu ArcelorMittal Poland z wiceprezesem Czesławem Sikorskim na czele, przewodniczący związków zawodowych działających w krakowskim oddziale i koncernie oraz szefowie central związkowych OPZZ i Solidarności.

To pierwsze tego typu spotkanie, w którym wzięli udział wszyscy przedstawiciele zainteresowanych stron. Przyjęta formuła „okrągłego stołu” miała zapewnić możliwość przeprowadzenia dialogu, w którym każdy z uczestników dyskusji miał szanse poznać aktualne i rzetelne informacje oraz stanowisko pozostałych stron.

Obrady okrągłego stołu.

Podczas spotkania podtrzymano deklarację ponownego uruchomienia części surowcowej w krakowskiej hucie. Zdaniem wiceprezesa ArcelorMittal Poland Czesława Sikorskiego oznaki pewnego ożywienia na rynku nie są jeszcze na tyle trwałe, by móc dziś deklarować konkretne terminy. Jednak zarząd koncernu obserwuje rynek i w drugim kwartale br.mogą zapaść decyzję. Na ponowne włączenie pieca zdaniem dyrekcji potrzeba około dwóch miesięcy od czasu podjęcia takowej decyzji.

Dyrektor personalna ArcelorMittal Poland Monika Roznerska przedstawiła sytuację pracowników krakowskiej części surowcowej. Stwierdziła, że blisko połowa z 800 pracowników, których bezpośrednio dotknęło wygaszenie wielkiego pieca została w Krakowie. Około 300 z nich zostało przekierowanych do pracy w walcowniach, a kolejne ponad 100 pracuje przy utrzymaniu instalacji wielkiego pieca i stalowni w należytym stanie technicznym umożliwiających szybki restart pieca.

Blisko 300 pracowników z Krakowa dojeżdża do pracy do Dąbrowy Górniczej, a około 70 osób, które nie zdecydowały się na podjęcie pracy w innym oddziale, przebywa na tzw. urlopie postojowym, podczas którego otrzymują wynagrodzenie zgodne z podpisanym porozumieniem zawartym z organizacjami związkowymi. Jego zapisy są znacznie lepsze aniżeli te kodeksowe – mówiła dyrektor

 Według minister Jadwigi Emilewicz w ciągu ostatnich dwóch miesięcy z europejskiego rynku stali płyną dobre sygnały wskazujące na coraz większe zapotrzebowanie na stal. Wskazując na decyzję ArcelorMittal o wznowieniu pracy wielkiego pieca w Hiszpanii oceniła, że jest to zapowiedź dobrych informacji dla Krakowa.

– Liczymy na to, że wielki piec w Krakowie wznowi swoją pracę – podkreśliła szefowa resortu rozwoju i zapowiedziała bezpośrednie rozmowy ws. huty premiera Mateusza Morawieckiego z prezesem Lakshmi N Mittalem na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Na spotkaniu obecny był też Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, który stwierdził, że, „rząd był i jest w ciągłym dialogu z zarządem Arcelor Mittal. Zdajemy sobie sprawę z sytuacji na rynku stalowym międzynarodowym – dlatego podjęliśmy wiele starań na rzecz tego, by europejski przemysł stalowy nie utracił konkurencyjności. Podczas rozmów z zarządem Arcelor Mittal – przekonywaliśmy naszych partnerów, by poczekali na zmianę koniunktury – i ona następuje, sytuacja na ryku stali się poprawia, liczymy na to, że skłoni to do powtórnego uruchomienia wielkiego pieca, co może stać się bardzo szybko”.

Minister przypomniał, że rząd przyjął regulacje, na które przemysł energochłonnych czekał od wielu lat. Wypłaty rekompensat dla przedsiębiorstw energochłonnych to prawie 900 mln zł rocznie.

Krzysztof Wójcik, przewodniczący NSZZ Pracowników ArcelorMittal Poland podkreślał, że w dalszym ciągu związki uważają, iż decyzja o wyłączeniu wielkiego pieca była zła i nie potrzebna.
– Najbardziej ucierpieli na tym pracownicy. Dojazd 80 km w jedną stronę jest dla nich bardzo uciążliwy i wpływa negatywnie na ich zdrowie. Dochodzi do tego stres. Z dojazdami praca tych osób trwa nawet do 14 godzin dziennie.

Zarząd ArcelorMittal Poland podją tę trudną decyzję gdyż utrzymywanie trzech wielkich pieców na minimum technologicznym na dłuższą metę było ekonomicznie nieuzasadnione – argementowali przedstawiciele koncernu i dodawali, że trudna sytuacja rynkowa podyktowana jest coraz większą nadwyżką stali na świecie, która w ubiegłym roku wyniosła ponad 400 mln ton oraz napływem tanich wyrobów hutniczych z krajów trzecich, a także rosnącymi cenami energii elektrycznej i uprawnień do emisji CO2.