KONSEKWENTNIE DĄŻYMY DO CELU
ROZMOWA „MH” Z DR. INŻ. PAWŁEM RUTECKIM CZŁONKIEM ZARZĄDU, DYREKTOREM DS. INNOWACJI I ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU GRÄNGES KONIN

„MH”: Panie Dyrektorze. Od przejęcia konińskiej huty przez Gränges minęło 5 lat. Jak Pan postrzega przynależność polskiego zakładu do szwedzkiej spółki?
P.Rutecki: Był to okres wytężonej pracy, który dobrze wykorzystaliśmy. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z integracją organizacyjną i dostosowaniem do standardów Grupy Gränges, a z drugiej – z kontynuacją ambitnego programu inwestycyjnego w Koninie. Uruchomiliśmy wiele wspólnych projektów – głównie w ramach działalności Gränges Europe. Wymieniliśmy się naszymi doświadczeniami, wdrożyliśmy wspólne strategie biznesowe.
Połączenie naszego bogatego doświadczenia z globalnym „know-how” pozwoliło uporządkować wiele procesów, poprawić efektywność i wejść na wyższy poziom technologiczny. W kluczowych obszarach naszej produkcji powołaliśmy międzynarodowe zespoły, które poprzez wymianę myśli technicznej oraz doświadczeń udoskonalają obecnie prowadzone procesy, podnoszą ich wydajność.
To wszystko sprawiło, że siła oddziaływania na rynek wyrobów walcowanych konińskiego zakładu zdecydowanie wzrosła. Co ważne, udało się to zrobić bez utraty naszej tożsamości. Gränges Konin stanowi dziś istotną część zaplecza całej Grupy Gränges.
„MH”: Gränges AB, to wiodący producent wyrobów dla sektora automotive, który dzięki zakupowi Impexmetal Aluminium Konin wzmocnił swoją pozycję w Europie. Jak układa się współpraca z innymi zakładami Grupy (Europa, Chiny, USA)
P.Rutecki: Połączenie spółek pozwoliło na dywersyfikację geograficzną, ale przede wszystkim doprowadziło do wzrostu zdolności produkcyjnych całej grupy do 800 tys. ton wyrobów walcowanych – co zdecydowanie umocniło naszą pozycję rynkową. Współpraca między zakładami ma bardzo praktyczny wymiar i w dużej mierze opiera się na codziennych relacjach biznesowych.Wspólnie prowadzimy szereg projektów B+R, szczególnie w obszarze automotive.
Gränges Konin ma szeroką ofertę skierowaną do segmentu motoryzacji. Produkujemy wyroby do wymienników ciepła, wewnętrznych części konstrukcyjnych, a także wyroby do produkcji elementów baterii samochodów elektrycznych. Ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem silnego rozwoju wspomnianych produktów i technologii. Blachy ze stopów aluminium do płyt chłodzących czy obudów baterii to dziś już seryjna produkcja w Koninie. To są projekty wymagające bardzo ścisłej koordynacji, zarówno na poziomie badań, jak i późniejszej komercjalizacji.
Oczywiście współpracujemy ze wszystkimi zakładami Grupy – dzielimy się wiedzą, mamy wspólne cele i standardy. Natomiast z punktu widzenia operacyjnego i rozwojowego to właśnie współpraca w Europie, a szczególnie na linii Konin–Finspång, ma dla nas kluczowe znaczenie.
„MH”: Huta w Koninie obchodzi 60 lecie nieprzerwanej działalności. Pomimo zachodzących zmian, zaprzestaniu produkcji aluminium pierwotnego, zakład jest silnym graczem na rynku przetwórczym. Jaka jest obecnie Wasza oferta?
P.Rutecki: Rzeczywiście, to już 60 lat funkcjonowania zakładu, który przeszedł ogromną transformację – od produkcji aluminium pierwotnego do nowoczesnego przetwórstwa. Jeszcze kilkanaście lat temu funkcjonowaliśmy w zupełnie innym modelu biznesowym i przy innych wolumenach. Dziś jesteśmy w innym miejscu – zarówno technologicznie, jak i rynkowo. Konsekwentnie rozwijamy nasze moce produkcyjne i docelowo dążymy do poziomu około 140 tys. ton rocznie, opierając ten wzrost na produktach o wyższej wartości dodanej.
Obecnie koncentrujemy się na walcowanych wyrobach aluminiowych – blachach i taśmach – które trafiają do kilku kluczowych sektorów. To przede wszystkim automotive, który stanowi bardzo istotną część naszego portfela, ale również przemysł opakowaniowy, sektor budowlany oraz szeroko rozumiane zastosowania przemysłowe.
Odchodzimy od produktów standardowych na rzecz bardziej zaawansowanych rozwiązań. Coraz częściej są to materiały projektowane pod konkretne aplikacje klienta, wymagające bardzo precyzyjnych parametrów technologicznych i jakościowych.
„MH”: Ktoś kiedyś powiedział, że bez inwestycji nie ma rozwoju. Huta stawia na wyroby wysokoprzetworzone, wprowadzając szereg innowacji przy wsparciu środków z różnego rodzaju programów unijnych i własnych. Proszę o przybliżenie tych najważniejszych projektów.
P.Rutecki: To hasło w naszym przypadku ma bardzo konkretne przełożenie na rzeczywistość. W ostatnich latach zrealizowaliśmy jeden z największych programów inwestycyjnych w historii zakładu w Koninie. Kluczowym projektem było uruchomienie nowej walcarki zimnej. To była wieloletnia inwestycja, wymagająca ogromnego zaangażowania organizacyjnego i technologicznego. Dziś ta instalacja daje nam zupełnie nowe możliwości – zarówno pod względem jakości, jak i zakresu oferowanych produktów.
Równolegle uruchomiliśmy nowoczesną linię cięcia wzdłużnego, która istotnie poszerzyła nasze możliwości w zakresie przygotowania materiału pod konkretne wymagania klientów. To bardzo ważny element naszej strategii, bo pozwala nam wejść w bardziej wymagające segmenty rynku.
Dużym obszarem są również inwestycje w recykling i gospodarkę złomową. Systematycznie rozwijamy kompetencje w zakresie aluminium wtórnego, zwiększając jego udział w produkcji. To z jednej strony wzmacnia naszą gospodarkę obiegu zamkniętego, a z drugiej – ma bezpośredni wpływ na obniżenie śladu węglowego.

