Aktualności

DEKARBONIZACJA STRATEGICZNYM CELEM FIRMY

ROZMOWA “MH” Z TOMASZEM ŚLĘZAKIEM CZŁONKIEM ZARZĄDU, DYREKTOREM ENERGII I OCHRONY ŚRODOWISKA ARCELORMITTAL POLAND

MH”: Panie Dyrektorze! Trwają podsumowania I półrocza 2021, które jest dla wielu firm hutniczych okresem prosperity. Jak w tych warunkach funkcjonuje ArcelorMittal Poland i jakie osiągnął wyniki produkcyjno-ekonomiczne?

Tomasz Ślęzak.

T.Ślęzak: ArcelorMittal jako Grupa osiągnął bardzo dobre wyniki operacyjne. W drugim kwartale w koncernie obserwowaliśmy kontynuację ożywienia gospodarczego przy utrzymujących się niskich stanach magazynowych. Instalacje ArcelorMittal Poland pracowały przy dobrym obłożeniu. Takie wyniki cieszą, szczególnie biorąc pod uwagę trudny rok 2020 i kryzys związany z pandemią koronawirusa. Trzeba jednak pamiętać, że branża stalowa jest branżą cykliczną – tutaj nic się nie zmieniło.

„MH”: Związkowcy z krakowskiego oddziału nadal nie mogą pogodzić się z sytuacją i wygaszeniem części surowcowej. Dziś przy tak dużym zapotrzebowaniu na stal mówią, że decyzja była błędem. Czy podziela Pan ten pogląd?

T.Ślęzak: Jak już mówiłem, hutnictwo jest branżą cykliczną, a do tego znaczący wzrost zapotrzebowania na stal obserwowany w tym roku jest w dużej mierze konsekwencją ograniczeń wywołanych w ubiegłym roku przez pandemię. Co do Krakowa – nasza decyzja o zamknięciu części surowcowej była podyktowana zewnętrznymi czynnikami, które nadal są zagrożeniem dla branży. Należą do nich choćby wysokie ceny uprawnień do emisji CO2, które sięgnęły już 60 euro za tonę, czy wysokie ceny energii. To właśnie ze względu na konieczność zwiększania naszej konkurencyjności skoncentrowaliśmy produkcję surowcową w Dąbrowie Górniczej, a w Krakowie skupiamy się na części przetwórczej, którą chcemy rozwijać.

Sytuacja na rynku stali wydaje się stabilizować, choć nadal odnotowuje się jej braki, ale wzrosty cen wyhamowują. Czy to oznacza, że dobra passa dla branży kończy się? Jak Pan ocenia perspektywy rynkowe na ostatnie miesiące roku bieżącego?

T.Ślęzak: PMI polskiego sektora przemysłowego w sierpniu spadł do 56 pkt. z 57,6 pkt odnotowanych w lipcu. Eksperci wskazują, że ogólne tempo wzrostu – mimo że wysokie – było w ubiegłym miesiącu najsłabsze od czterech miesięcy. Rzeczywiście mamy ostatnio do czynienia ze zmianami, ale trudno wyrokować, jak ta sytuacja będzie się kształtować w kolejnych miesiącach. (…)

CAŁY WYWIAD PRZECZYTASZ W “MAGAZYNIE HUTNICZYM” 20/2021