Aktualności

NIE POZWOLIMY ZAMKNĄĆ KRAKOWSKIEJ HUTY

Ponad 1000 pracowników krakowskiej huty w dniu 24 lipca protestowało przed siedzibą koncernu w Dąbrowie Górniczej przeciw zapowiedzianemu czasowemu wstrzymaniu pracy wielkiego pieca i stalowni. W zorganizowanej przez związki zawodowe pikiecie uczestniczyli pracownicy oddziałów, a także reprezentanci innych zakładów solidaryzujący się z krakowskimi hutnikami.

Przybyłych na manifestację w imieniu jej organizatorów powitał przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” ArcelorMittal Poland S.A. Jerzy Goiński.

Dzisiejsza nasza pikieta jest podyktowana decyzją o wstrzymaniu surowcowej części krakowskiej huty, na co my związkowcy się nie zgadzamy. To, że jesteśmy tu razem, z różnych hut i zakładów z całej Polski pokazuje, jak hutnicy są zdeterminowani. Tu nie bronimy tylko miejsc pracy w krakowskim oddziale ArcelorMittal Poland, ale w całym hutnictwie w naszym kraju. Dlatego zdecydowaliśmy, że pikieta odbędzie się w tej hucie, gdzie produkuje się najwięcej stali w Polsce – mówił przewodniczący.

Z pikietującymi byli m.in. przewodniczący central związkowych: wiceprzewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Metalowców i Hutników w Polsce Mirosław Grzybek, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność” Andrzej Karol, zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Dariusz Gierek.

 Przypomnijmy, że 6 maja br. zarząd ArcelorMittal Poland poinformował, iż od września rozpocznie wyłączanie wielkiego pieca oraz stalowni w Krakowie. Jak argumentowało kierownictwo spółki: Decyzja podyktowana jest trudną sytuacją rynkową, wysokimi kosztami produkcji stali, a także nadmiernym napływem tanich wyrobów z państw trzecich, w których nie obowiązują obostrzenia środowiskowe, czy handel emisjami CO2. Decyzja jest tymczasowa i jeżeli warunki rynkowe zmienią się wielki piec i stalownia ponownie zostaną włączone.

Jednak związkowcy nie wierzą w te zapewnienia i obawiają się, że podjęta raz decyzja może doprowadzić do zamknięcia krakowskiej huty i likwidacji kilku tysięcy miejsc pracy.

Władysław Kielan przewodniczący Komisji Robotniczej Hutników NSZZ „Solidarność” stwierdził, że wstrzymanie produkcji nawet na kilka miesięcy doprowadzi do tego, że cała spółka będzie musiała pokryć te koszty. „Pomimo, iż decyzja o zatrzymaniu pracy wielkiego pieca i stalowni jeszcze nie jest wdrażana w życie, to sytuacja panująca w hucie jest tragiczna. Ludzie boją się, że stracą pracę. Nie tak dawno walczyli o część surowcową i jak przyszła decyzja o remoncie wielkiego pieca odetchnęli z ulgą. Mieli nadzieję, że praca będzie przez kolejne kilkanaście lat. Dziś ponownie się boją. Decyzja co do zamknięcia musi być zmieniona. Zarząd i kierownictwo ArcelorMittal musi się wycofać z tej decyzji. Przeżyliśmy już kryzys roku 2009, kiedy w Europie zmniejszono zdolności produkcyjne o 30 proc. Wówczas zamknięto wiele hut. Znamy sytuację jaka jest na świecie. Ale nie zgadzamy się, by przy ograniczaniu mocy rzędu 3 mln ton w całym koncernie, zamykano właśnie hutę w Krakowie. Panie Mittal zmień decyzję!”.

Hasło zostało podchwycone i skandowane przez tłum zebrany przez budynkiem dyrekcji – “Panie Mittal zmień decyzję, Panie Mittal zmień decyzję….”

Następnie głos zabrał przewodniczący NSZZ Pracowników ArcelorMittal Poland w Krakowie Krzysztof Wójcik: Spotkaliśmy się tu, by zaprotestować, wyrazić nasze niezadowolenie z decyzji zarządu. Spotkaliśmy się, by zapobiec utracie miejsc pracy. Bo jeżeli spełni się czarny scenariusz dla Krakowa, to nie łudźmy się, że to będzie jedynie Kraków. Pójdą następne oddziały, a może i inne huty. Wszystko wskazuje na to, że zagraniczni inwestorzy, w tym największy producent stali – ArcelorMittal, będzie wychodził z Europy. Po prostu im się tu nie opłaca produkować.

6 maj br. otrzymaliśmy informację, z którą absolutnie się nie zgadzamy. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy konkretnych informacji od zarządu. Naszym zdaniem wyliczenia przedstawiane przez dyrekcję są niewłaściwe i mówimy- Kraków powinien i musi pracować! Bez wielkiego pieca w naszym oddziale przetwórstwo będzie również nieekonomiczne. Za chwilę dowiemy się, że najnowocześniejsza w Europie walcownia gorąca jest nierentowna. Dlatego liczymy, że ta irracjonalna decyzja zostanie cofnięta, bo my się z nią nie zgadzamy – mówił przewodniczący Krzysztof Wójcik zapraszając na manifestację 22 sierpnia br. przed małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie, podczas której związkowcy po raz kolejny chcą uświadomić rządzącym jak ważne dla gospodarki państwa jest hutnictwo.

Jacek Zub przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników ArcelorMittal Dąbrowa Górnicza w swym wystąpieniu stwierdził, że jeżeli pikiety w Dąbrowie Górniczej i planowana w Krakowie nie przyniosą efektu, to może będzie trzeba, tak licznie, a może i jeszcze w większej grupie pojechać do Warszawy i do Brukseli, by otworzyć oczy decydentów na problemy hutnictwa, które mogą zostać rozwiązane odpowiednimi decyzjami.

Przedstawiciele związków zawodowych złożyli petycję na ręce prezesa zarządu Geerta Verbeecka, który zaprosił ich do rozmów w dniu 25 lipca br. Tuż po zakończeniu pikiety zarząd spółki wystosował stanowisko dotyczące pikiety.

Więcej w „Magazynie Hutniczy” 32/33 2019