AktualnościNASZA ROZMOWA

DBAMY O DZIEDZICTWA PRZEMYSŁOWE

ROZMOWA „MH” Z WŁODZIMIERZEM BEDNARSKIM PREZESEM ZARZĄDU SITPH o/DĄBROWA GÓRNICZA

MH: Panie Prezesie, zbliżamy się wielkimi krokami do końca, wyjątkowo trudnego dla sektora hutniczego, roku 2025. Jak w tych wymagających realiach funkcjonował i odnajdywał się dąbrowski Oddział SITPH?

Wł. Bednarski: To prawda, rok 2025 jest dla hutnictwa czasem wyjątkowo wymagającym i trudnym. Wpływają na to zarówno niskie ceny stali, jak i napływ tanich wyrobów i półwyrobów z krajów trzecich, nieobciążonej wysokimi kosztami polityki klimatycznej. Do tego wszystkiego dochodzą wysokie ceny mediów energetycznych, co powoduje, że produkcja jest nierentowna. W roku bieżącym szczególnie odczuwalny był drastycznie rosnący import z Ukrainy, który – według danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej – przekroczy ponad 1 mln ton, mimo że mówimy o obszarze objętym działaniami wojennymi. Do tego dochodzi wysoki import wewnątrzunijny, m.in. z Niemiec, co dodatkowo destabilizuje nasz krajowy rynek.

Konsekwencją tej sytuacji jest czasowe wygaszenie wielkiego pieca nr 3 w dąbrowskim oddziale ArcelorMittal Poland. Podobne problemy dotykają całego hutnictwa europejskiego. Warto wspomnieć choćby trudności koncernu ThyssenKrupp – ikony niemieckiej, stalowej tradycji – który przechodzi głęboką restrukturyzację, ogranicza moce wytwórcze i zmniejsza zatrudnienie o ponad 11 tysięcy osób.

Wracając do clou pytania to, mimo tej trudnej sytuacji – rok 2025 był dla dąbrowskiego Oddziału SITPH rokiem udanym, zarówno pod względem działalności stowarzyszeniowej, jak i gospodarczej. Zrealizowaliśmy wszystkie zaplanowane szkolenia, warsztaty i seminaria, uczestniczyliśmy w dziesiątkach wydarzeń branżowych i samorządowych, a także aktywnie włączaliśmy się w działania organizacji technicznych i naukowych. Nasze Komisje Kwalifikacyjne, szczególnie Komisja 470 kierowana przez Jana Śreniawskiego, pracowały z pełnym zaangażowaniem przynosząc wymierne efekty. Dzięki działalności gospodarczej, którą prowadzimy samodzielnie – bo SITPH nie otrzymuje żadnych dotacji – jesteśmy w stanie realizować zarówno zadania statutowe, jak i przedsięwzięcia edukacyjno-marketingowe pokazujące mieszkańcom Dąbrowy Górniczej jak w ostatnich latach zmieniło się oblicze sektora, który wraz z górnictwem dał podwaliny i impuls do rozwoju miasta.

MH: Jakie wydarzenia, szkolenia i konferencje były w tym roku kluczowe?

Wł.Bednarski: Pomimo, że w tym roku nie organizowaliśmy dużej konferencji w Krakowie, to mijający rok obfitował w szereg spotkań związanych z hutnictwem, lokalnym samorządem, nauką oraz dziedzictwem przemysłowym. Byliśmy wszędzie tam, gdzie rozmawia się o hutnictwie, technice i przyszłości przemysłu. Promowanie wiedzy o sektorze, historii Huty Katowice oraz dziedzictwie technicznym to stały element codziennej, stowarzyszeniowej pracy.

Kontynuowaliśmy organizację wydarzeń z okazji Dnia Hutnika, a także spotkań popularyzujących historię regionu i przemysłu oraz z okazji Świąt Bożego Narodzenia, czy Andrzejek. Uczestniczyliśmy również w jubileuszach: 50-lecia Zakładów Magnezytowych „Ropczyce”, a także szeregu spotkań związanych ze 190-leciem Towarzystwa Politechnicznego Polskiego, 120-leciem Warszawskiego Domu Technika; 90-leciem Naczelnej Organizacji Inżynierów RP; 80-leciem Naczelnej Organizacji Technicznej i 35-leciem Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT. Wraz z prezesem Zarządu Głównego SITPH brałem udział w obchodach branżowego święta w kraju i za granicą, w tym w czeskich hutach, gdzie współpraca z tamtejszą społecznością Huty Trzyniec układa się wzorowo.

Nasze Komisje Kwalifikacyjne nr 469, 470 oraz 471. zrealizowały szereg szkoleń SEP-owskich z zakresu G1, G2, G3 (elektrycznych, cieplnych i gazowych). Bez środków pozyskiwanych z funkcjonowania tych trzech komisji nie bylibyśmy w stanie działać na tak szeroką skalę. Przypomnę, że jesteśmy inżynierską organizacją samofinansującą się i wszystkie środki musimy wypracować sami. Komisje prowadzą szkolenia, egzaminy i nadają kwalifikacje zawodowe SEP w pełnym zakresie. To ogrom pracy i odpowiedzialności. Szczególne podziękowania kieruję do Jana Śreniawskiego, który od lat z wielkim zaangażowaniem prowadzi Komisję 470, zapewniając wysoki poziom merytoryczny i organizacyjny.

W ostatnim roku bardzo aktywnie współpracowaliśmy z polską nauką: Akademią Górniczo-Hutniczą, Politechniką Śląską, Politechniką Częstochowską, ale także z instytucjami kulturalnymi, takimi jak: Muzeum Miejskie „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej, Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, Muzeum Starożytnego Hutnictwa w Nowej Słupi oraz Centrum Tradycji Hutnictwa w Ostrowcu Świętokrzyskim.

MH: Od kilku lat dąbrowski oddział SITPH powrócił do organizacji ważnych konferencji naukowo-technicznych. Jak ocenia Pan ich znaczenie i odbiór?

Wł.Bednarski: Zarówno nasze konferencje jak i seminaria są kontynuacją wieloletniej tradycji SITPH. Przed laty były one najważniejszym forum wymiany doświadczeń hutniczych w Polsce – i do tej roli wracamy. Szczególnie istotne ze względu na transformację sektora i procesu wytapiania stali były organizowane w roku 2023 i 2024 konferencje w auli AGH w Krakowie pt. „Żelazo najważniejszy składnik stali”. Podczas dwóch edycji skupiliśmy się na kluczowych problemach branży: wyzwaniach środowiskowych, spadku liczby studentów na kierunkach hutniczych, braku następców kadry naukowej, zanikającym etosie pracy hutnika oraz dekarbonizacji i przechodzeniu na mniej lub zero emisyjne technologie. Myślę, że do tej konferencji wrócimy w przyszłości. Musimy jednak zobaczyć w którym kierunku pójdzie dekarbonizacja. Bez wyraźnej wizji i wsparcia ze strony rządu np. poprzez obniżenie cen energii, a także skutecznej ochrony rynku trudno będzie konkurować z producentami z Azji, czy nawet Europy, gdzie nie patrzy się na normy środowiskowe ect. (…)

CAŁĄ ROZMOWĘ PRZECZYTASZ W ŚWIĄTECZNYM WYDANIU „MH” 26/2025