90 PROCENT REDUKCJI DO 2040
SPRZECIW POLSKI, FRANCJI, WŁOCH I CZECH.
2 lipca 2025 r. Komisja Europejska zaproponowała wyznaczenie celu klimatycznego na 2040 r., który zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych w Unii o 90 proc. w porównaniu do 1990 r. Według unijnych urzędników i zielonego lobby zaproponowana redukcja ma być kolejnym krokiem na drodze do pełnej neutralności klimatycznej. Przewidywany target zmniejszenia emisji ma nie tylko zapewnić impuls do rozwoju zeroemisyjnych gospodarek, ale odpowiedzieć też na kluczowe skutki zmiany klimatu, z którymi boryka się świat. Z drugiej strony mamy przemysł, który w całej Europie zmaga się z problemami i potrzebuje wsparcia, a przede wszystkim równych warunków do konkurowania z napływającymi szerokim strumieniem towarami z krajów trzecich, które nie przyjęły tak ambitnej polityki klimatycznej i nadal emitują ogromne ilości CO2. Propozycja Komisji spotykała się z silnym oporem ze strony m.in. Francji, Polsk, Włoch i Czech.
Wraz z dyskusją o zwiększaniu celów klimatycznych coraz silniejszy jest lęk o utrzymanie gospodarczej konkurencyjności Unii. Przyjęty pod koniec lutego bieżącego roku plan na rzecz czystego przemysłu (Clean Industrial Deal) stawia za cel połączenie rozwojowych bodźców z dekarbonizacyjnymi aspiracjami. W oficjalnej narracji Komisja Europejska stale opowiada się za połączeniem celów ekonomicznych z klimatycznymi. Jednak obecna sytuacja wielu gałęzi przemysłowych, w tym hutnictwa udowadnia, że tak ambitna polityka prowadzi do zamykania wielu zakładów przemysłowych, które nie wytrzymują konkurencji oraz narzucanych celów środowiskowych. Nie powinno więc dziwić, że przyspieszanie redukcji emisji budzi obawy części państw członkowskich. 90% redukcji głośno sprzeciwiła się Francja, wsparta m.in. przez Polskę.
W odpowiedzi na sprzeciw Komisja zaproponowała rozwiązania, które złagodziłyby cel ograniczenia emisji o 90 proc. dla europejskiego przemysłu. Pomocą w dojściu do celu ma być możliwość wliczania projektów sfinansowanych w krajach trzecich. W drugiej połowie przyszłej dekady pojawi się rynek tzw. kredytów węglowych. Ich zakup będzie pozwalał na zrównoważenie emisji w krajach członkowskich. Kredyty węglowe mają prowadzić do finansowania zielonych projektów w krajach trzecich, takich jak np. sadzenie drzew.
Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu MH 16/2025